Sytuacja na rynku sztuki.

Categories:  abc rynku sztuki
Tags: , , , ,

“Jak zauważa ArtTactic, poprawa na rynku sztuki następuje, ale bardzo powoli i oczywiście jest to związane z ogólną sytuacją gospodarczą na świecie i możliwością osiągnięcia „drugiego dna” kryzysu.” źródło: ArtBazaar

Gdzie kupować dzieła sztuki współczesnej? cz.2

Categories:  abc kolekcjonera, abc rynku sztuki
Tags: , , , , , , , , , , , , , ,

Zakres możliwości jakie posiada inwestor oraz kolekcjoner. Wady i zalety:

  1. aukcje sztuki - sprawdzone autorstwo, mały wybór, szansa na zakup okazyjny, prestiż.
  2. galerie komercyjne - sprawdzone autorstwo, dzieła wyselekcjonowane, pomoc merytoryczna, oferta ograniczona do artystów z którymi galeria współpracuje,  wysoka cena, prestiż.
  3. pracownia artysty - sprawdzone autorstwo, duży wybór, prace jednego artysty, atrakcyjna cena, osobista znajomość z artystą, dostęp do tajników warsztatu i prywatności artysty, możliwość zawarcia przyjaźni i zostania mecenasem wybranego artysty, możliwość wpływania na twórczość, sugerowania tematów i rozwiązań, możliwość dokonywania zamówień, kolekcjoner może sam bawić się w twórcę korzystając z pomocy artysty, jeśli kolekcjoner “ma nosa” albo fart i kolekcja lub artysta przebiją się, znajomość z artystą będzie kapitałem. Pozwoli na inne działania, np pisanie wspomnień, wydawanie albumów ze zdjęciami artysty, posiadanie korespondencji z artystą, itp.
  4. profesjonalny agent - sprawdzone autorstwo, prace kilku artystów, cena z prowizją,
  5. komisy sztuki - sprawdzone autorstwo; bardzo szeroka oferta: artyści, ceny, segmenty; cena z prowizją 100%; konfekcja artystyczna (koszty po stronie artysty takie jak droga rama, transport, promocja itp. sprawiają, że trzonem oferty tych galerii są prace popularne, oswojone przez szeroka publiczność, modne a więc chętnie kupowane, przez co drogie), można wyszperać wartościowe obiekty po atrakcyjnej cenie;
  6. internet - loteria jeśli nie znamy twórczości poszukiwanego autora,  można budować kolekcję tematyczną, dobra zabawa, łatwość dostępu do szerokiej ofert, konfekcja artystyczna, oferta w zdecydowanej większości bezwartościowa z artystycznego punktu widzenia (chyba, że jest firmowana przez renomowaną galerię, dom aukcyjny lub marszanda).
  7. inne - pośrednicy (handel bezpośredni), bazary, sklepy z pamiątkami - szeroki wybór mało wartościowych artystycznie prac, konfekcja artystyczna, niskie ceny, warto kupować prace do celów dekoracyjnych, ewentualnie jako element zbioru kolekcji tematycznej; można trenować, dobra zabawa przy małym ryzyku, brak prestiżu, można znaleźć prace, które sprawią nam przyjemność.

Memento dla inwestorów i kolekcjonerów.

Categories:  INWESTOWANIE W SZTUKĘ, abc rynku sztuki
Tags: , ,

Zagadka: co jest droższe - Rembrandt czy Damien Hirst, autor rekina zakonserwowanego w formalinie? Ci, którzy rozglądają się po rynku sztuki, znają odpowiedź: sztuka dawna jest znacznie tańsza nie tylko od dzieł gigantów XX wieku. Także artystyczne przeboje sezonu biją na głowę dawnych mistrzów. Rembrandt przegrywa z rekinem, Anna Arno, Nowy Jork, wyborcza.pl 2008-11-14,

Ciekawe jak to wygląda z dzisiejszej perspektywy?

Rynek dzieł sztuki. Współczesne problemy i perspektywy rozwoju.

Categories:  SZTUKA I PRAWO, abc rynku sztuki
Tags: , ,

Dnia 31 marca 2010 roku w Warszawie odbyła się Ogólnopolska Konferencja Naukowa „ Rynek dzieł sztuki. Współczesne problemy i perspektywy rozwoju.” Miała ona na celu analizę stopnia regulacji i ingerencji ustawodawcy w obrót ruchomym dziedzictwem, jak i wyznaczenie perspektyw rozwoju rynku dzieł sztuki w Polsce. >> więcej >> prawnik.pl

Zdobywanie dobrego publicity. Zorganizuj konkurs.

Categories:  INWESTOWANIE W SZTUKĘ, abc rynku sztuki
Tags: , , , , , , ,

Oto jeden z przykładów:

Spojrzenia 2009 – Nagroda Fundacji Deutsche Bank

Warunki konkursu
Artyści zgłaszani są do konkursu przez 10-osobowy komitet nominujący, każdorazowo mianowany przez organizatorów imprezy. Każdy członek komitetu nominującego zgłasza 2 twórców. Zgłoszenie, w formie pisemnej (pocztą, faxem lub e-mailem) powinno wpłynąć do sekretariatu konkursu do dnia
21 kwietnia 2009. Uzasadnienie wyboru wraz z materiałem ilustracyjnym przedstawiającym przykładowe prace zgłaszanych artystów członkowie komitetu powinni dostarczyć w dniu obrad komitetu nominującego - 23 kwietnia 2009. W wyniku obrad komitetu zostanie nominowanych
7 artystów, którzy wezmą udział w wystawie i konkursie. Laureata konkursu wybiera 7-osobowe jury. Wyboru prac na wystawę dokonuje kurator wystawy (powoływany przez organizatorów konkursu).

Komitet nominujący
Pracuje w oparciu o regulamin obrad komitetu nominującego, który określa porządek obrad i sposób głosowania. Decyzje komitetu nominującego są niepodważalne i ostateczne, nie podlegają odwołaniu.

Nagrodą Deutsche Banku dla laureata konkursu jest 15 000 EURO. Drugą nagrodą jest wyjazd studyjny do Villi Romana we Florencji. Wszyscy artyści nominowani do udziału w konkursie i wystawie otrzymają honorarium w wysokości 2 000 PLN.

źródło: DB Polska S.A. Działalność społeczna

Sekretariat organizacyjny konkursu
Zachęta Narodowa Galeria Sztuki
Julia Leopold
Pl. Małachowskiego 3
00-916 Warszawa
tel (22) 556 96 06
fax (22) 827 78 86
j.leopold@zacheta.art.pl

Sztuka markowa.

Categories:  abc rynku sztuki
Tags: , , , ,

Powrót

 

No i mamy upragniony rynek sztuki, z całym jego dobrodziejstwem. W plastyce inaczej niż w teatrze czy kinie, gdzie to publiczność wydaje werdykt ostateczny, nie trzeba mizdrzyć się do masowej publiczności. Niestety artysta musi pozyskać środki niezbędne na powstanie i opublikowanie dzieła, którego nabywcami są pojedyncze osoby, dlatego to właśnie one muszą za to zapłacić.

Stach Szabłowski w artykule “Sztuka cenniejsza niż ropa” dostrzega, że rynek sztuki to trudny teren. Tu prawa ekonomii ulegają odkształceniom. Zastanawia się co kieruje bogatym nabywcą sztuki, a jako przykład podaje zakup dokonany przez Romana Abramowicza, który płacąc ponad 33 miliony dolarów za obraz Luciena Freuda wpływa na rynek, deformuje go swoim kaprysem, w taki sposób uczestnicy w klasycznej grze popytu i podaży. Szabłowski docieka, czy Abramowicz naprawdę “kocha Freuda bardziej niż nowego piłkarza, którego za te pieniądze mógłby nabyć do Chelsea?” I konstatuje, że właśnie na umowności polega specyfika rynku sztuki. “Wartości dzieł nie da się wyliczyć tak jak cen ropy. Przedmiotem handlu nie jest twardy towar, lecz jego ulotna wartość dodana. Przedmiotem negocjacji pozostaje ilość kulturalnego blasku, aury, która spłynie na nabywcę.

Rynek sztuki to pracownia alchemika, który zamienia dzieło w złoto. O sukcesie lub porażce decyduje zaplecze i jego ranga. Plastyka i jej dzieła to dobra specyficzne i nie chodzi o to, aby kupić je jak najtaniej, lecz przeciwnie, aby kupić jak najdrożej.

Nie wiem czy należy się cieszyć z takiego rozwoju wypadków. Sztuka podporządkowana rynkowi, a więc zyskowi staje się siłą rzeczy komercyjna. Nie wiem czy artysta zdoła się oprzeć tej niewidzialnej sile, od której zależy nie tylko jego “być albo nie być”, ale przede wszystkim to “jak” być?

Czy dzieła, które powstaną “na zamówienie rynku” będą nadal sztuką a nie jedynie luksusem lub rozrywką? Chociaż Szabłowski jest przekonany, że nadal mówimy o sztuce, kiedy stwierdza na zakończenie, że ” polskie mieszczaństwo, które przez ostatnich kilkanaście lat urządzało się materialnie, dojrzewa powoli, by zacząć urządzać się symbolicznie. “  zaczynam mieć wątpliwości. Przecież w takim rozumieniu, dzieło sztuki sprowadzone zostaje wyłącznie do roli luksusowego przedmiotu zaświadczającego o wysokiej pozycji jego posiadacza. Chyba jednak nie to jest zadaniem sztuki i artysty? Kolejność powinna być odwrotna. Najpierw powstaje dzieło, jeśli jest dobre w końcu zostaje oswojone, a wtedy nabiera wartości symbolicznej i rynkowej. Mieszczaństwo nie powinno być warunkiem koniecznym tego, by powstawała wartościowa sztuka.

Po 1989 r. współczesna sztuka uzyskała szeroki dostęp do publicznych instytucji.” - byłam przekonana, że plastyka współczesna zawsze miała dostęp do instytucji publicznych. Inne nazwiska, inne dzieła, ale w galeriach BWA, w Zachęcie czy CSW ZUJ nie pokazywano sztuki dawnej lecz plastykę współczesną. Nie pokazywano tam sztuki preferowanej przez pana Szabłowskiego, to prawda, ale czy można stwierdzić, że nie była to sztuka współczesna? Zdecydowanie nie. We wspomnianych galeriach prezentowano prace wartościowe i ważne dla nas. Polaków Nie wiem czy należy się wyrzekać naszej odrębności. Mamy znakomitych twórców, tworzą świetne dzieła, ale uparliśmy się by marginalizować ich dokonania, bo są lokalne, bo nie są trendy, bo są autorskie, rozpoznawalne i niewymienne.

Dziś, co wynika ze słów Szabłowskiego nie jest ważne co sobą reprezentuje dzieło. Ważne jest zaplecze. “Jak następuje przemiana płótna bądź filmu DVD w złoto? To doprawdy alchemiczny proces: retortami są marki instytucji, teksty krytyków, nazwiska kuratorów, brandy galerii, spisy telefonów marszandów, zmienne wiatry trendów, subtelna gra prestiżu i geografii. Kto, kogo, gdzie i kiedy pokazuje, kto o kim jak i dokąd pisze, w jakich kontekstach pojawia się sztuka i jaki sens nadaje jej się z zewnątrz.

Kto, gdzie, kiedy i ani słowa o kryteriach oceny wartości artystycznej dzieła sztuki. Wyceniając firmy, staramy się zdobyć informacje o ich rzeczywistej wartości, współczesnym dziełom sztuki i ich autorom nadajemy wartość, zupełnie tak jak markom, posługując się tymi samymi narzędziami. To sprawia, że prawdziwy kolekcjoner sztuki powinien być ostrożny, że najlepiej jeśli sam nauczy się oceniać wartość artystyczną dzieła sztuki.

[r]

więcej: Dziennik.p, “Sztuka cenniejsza niż ropa“, Stach Szabłowski